Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
ZAMKNIJ
 

Aktualności

28 czerwca 2018Wywiad EACB: trzy pytania do Pervenche Berès

EACB (Europejskie Stowarzyszenie Banków Spółdzielczych) przeprowadziło wywiad z Pervenche Berès, członkinią Komisji Gospodarczej i Monetarnej Parlamentu Europejskiego (ECON) na temat nowych modelowych rozwiązań ws. proporcjonalności. Poniżej prezentujemy tę rozmowę w tłumaczeniu na język polski.

- Pani Berès, jako członkini Komisji Gospodarczej i Monetarnej (ECON) i współsprawozdawczyni po stronie Parlamentu Europejskiego w pracach nad oceną projektu Raportu Europejskich Organów Nadzoru (ESA), jak postrzega Pani rolę rozwoju ESA w przyszłości i jak ten przegląd wpłynie na jej kształt?

Europejskie Organy Nadzoru (ESA) powstały w następstwie kryzysu finansowego w 2009 r. i bez wątpienia wykonały one dużo solidnej pracy, przyczyniając się do stworzenia spójniejszego nadzoru nad systemem finansowym UE i lepszej koordynacji między krajowymi organami nadzoru, ale także poprzez służenie wiedzą techniczną w procesie stanowienia prawa w dziedzinie usług finansowych.

To nie było łatwe zadanie. To prawda, że działania ESA są bardzo wymagające i złożone, lecz przyniosły znaczące osiągnięcia. Ale jak to bywa – nie wszystko jest idealne: są rzeczy, które mogą zostać zorganizowane w lepszy i efektywniejszy sposób lub wyjaśnione w ramach ich kompetencji.

I w tym właśnie kierunku zmierzają propozycje Komisji, a my, jako Parlament Europejski, postaramy się sprawić, aby zostało to odpowiednio zrobione jednocześnie we wszystkich obszarach: 1. umocowania, 2. hierarchii i 3. finansowania ESA. Już w grudniu 2015 r. Parlament przyjął rezolucję przedstawiającą zalecenia dotyczące spójności, konsekwentności, złożoności, proporcjonalności i ogólnych skutków obowiązywania przepisów i działania nadzoru, włączając w to rewizję rozporządzeń ESA, ustalanie standardów ESA i zaangażowanie ESA w procedury stanowienia prawa w dziedzinie usług finansowych. W tym kontekście należy odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań: Jaką drogę powinny przejść europejskie urzędy nadzoru pod względem uprawnień nadzorczych w stosunku do uprawnień regulacyjnych? Czy możliwe jest ulepszenie modelu ESA, aby umożliwić im lepsze wykorzystanie ich uprawnień? Czy po przyjęciu prawodawstwa na poziomie 1 możemy zwiększyć spójność egzekwowania?

Mimo tych pytań, głównym celem – od samego początku – było przyczynianie się do osiągnięcia jednolitego rynku. Należy również pamiętać, że rewizja ta jest także efektem rozwoju prawodawstwa Unii Bankowej, w szczególności stworzenia i praktycznej realizacji jednolitego mechanizmu nadzorczego, mechanizmu restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji (ang. Single Supervisory Mechanism i Single Resolution Mechanism – SSM i SRM) oraz budowy unii rynków kapitałowych, która w ostatnich latach w jeszcze większym stopniu zmieniła krajobraz regulacyjny i nadzorczy. Co więcej, widzimy nowe możliwości i wyzwania, jeśli chodzi o FinTech, a także silne dążenie do zrównoważonego finansowania, które musi znaleźć odzwierciedlenie w nadzorze, umocowaniu ESA i tworzeniu prawa. Obecny przegląd jest okazją, aby osiągnąć te cele, starając się znaleźć właściwą równowagę. Uważam również, że obecna sytuacja dotycząca konsumentów i innych użytkowników produktów finansowych musi zostać zmieniona na lepszą.

- Ostatnio była Pani gospodynią śniadania prasowego Parlamentu Europejskiego: „Podejście ESA do uprawnień poziomu 2 i 3: Elastyczność czy działanie bez umocowania?” W jaki sposób, Pani zdaniem, można sprawić, aby wszystkie wnioski ESA i ich narzędzia konwergencji nadzorczej (np. wytyczne, pytania i odpowiedzi) były zgodne z tekstem poziomu 1 i nie dodawały wymagań ponad  te wynikające z poziomu 1?

Zdaję sobie sprawę, że różne zainteresowane strony zgłosiły kilka problemów, w szczególności w odniesieniu do norm technicznych i wytycznych, i w pewnym zakresie rozumiemy te obawy. Z tego powodu zdecydowałam się zorganizować śniadanie prasowe Parlamentu Europejskiego, aby stworzyć kolejną okazję do omówienia tej kwestii i tego, co można zrobić w tym zakresie. Pomysł polegał zawsze na tym, że środki poziomu 2 i 3 powinny opierać się i być zgodne z tekstem pierwszego poziomu, z którego wywodzi się ich umocowanie. Parlament Europejski jest już zaangażowany w kontrolę regulacyjnych standardów technicznych (RTS) i odrzucił te standardy tam, gdzie widział taką potrzebę. Możecie mi wierzyć, że właściwa analiza norm technicznych to naprawdę dużo pracy, biorąc pod uwagę wszystkie inne obowiązki i zadania Parlamentu Europejskiego. Wspólnie ze współsprawozdawcą, członkiem PE Burkhardem Balzem, uważam, że to mogłoby być dobrą praktyką, jeśli chodzi o RTS, by wymagać od członków zarządu odpowiedzialnych za te dokumenty, aby nie pochodzili od właściwych organów krajowych (nadzoru przyp. tłum.), lecz z pionu finansów, czyli od autorów poziomu pierwszego. Zamierzamy właśnie wprowadzić poprawkę w tym zakresie.

Jeśli chodzi o wytyczne, Parlament Europejski nie jest w nie zaangażowany na co dzień, ale wciąż ten temat monitorujemy. W rzeczywistości „sprzeciwiamy się” (lub wyrażamy zaniepokojenie) wobec wytycznych, kiedy myślimy, że nie zmierzają w dobrym kierunku. Komisja ma również oko na wytyczne. Co więcej, wniosek Komisji już przewiduje,że gdy 2/3 grup zainteresowanych stron uważa, że środki poziomu 3 (wytyczne i zalecenia) wykraczają poza poziom 2 lub poziom 1, będą miały możliwość skierowania do Komisji opinii w tym względzie, i jeżeli Komisja wyrazi zgodę, może zobowiązać ESA do wycofania wytycznej lub zalecenia. Powiedziałabym, że jest to już dobra propozycja rozwiązania tych problemów, ale zaproponuję również, aby ESA mogła zmienić swój wniosek. W przypadku pytań i odpowiedzi (Q&As) nie widzę powodu, dla którego Parlament Europejski lub Komisja miałyby być zaangażowane. Pytania i odpowiedzi nie są prawnie wiążące i to do władz krajowych należy decyzja, czy będą je śledzić, czy nie. Być może niewiążący status pytań i odpowiedzi mógłby zostać wyjaśniony, aby właściwe organy nie ukrywały się za nimi.

- Jak Pani sądzi, czy specyfikę grupy banków spółdzielczych można lepiej uwzględnić w przyszłych, projektowanych ramach legislacyjnych? Czy ESMA (European Securities and Markets Authority) i grupa interesariuszy EBA (European Banking Authority) mogłyby stanowić dobre i skuteczne forum w tym względzie – uwzględniające różne filary systemu bankowego – w szczególności, gdy dochodzi do działań na poziomie 2 i 3?

Oboje, ja i współsprawozdawca, Członek PE Burkhard Balz, silnie wspieramy zasadę proporcjonalności – biorąc pod uwagę modele biznesowe i ich specyfikę. Ta zasada powinna znaleźć odzwierciedlenie w ramach regulacyjnych, a także w nadzorze. W tym celu zamierzamy wprowadzić nowy nadrzędny artykuł prawny, aby wymagać, by ESA zawsze uwzględniały model biznesowy podczas opracowywania standardów technicznych lub wytycznych itp. Możemy nawet pójść dalej i wprowadzić Komitet ds. Proporcjonalności.

Jednocześnie temu celowi mogłyby również przysłużyć się ESMA i grupy interesu Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego. Obecnie zastanawiamy się nad tym, mając na celu wzmocnienie sprawiedliwej reprezentacji i właściwej równowagi. Na przykład myślimy o 3 członkach reprezentujących banki spółdzielcze i oszczędnościowe wśród 13 członków reprezentujących instytucje kredytowe i inwestycyjne działające w Unii oraz członków reprezentujących MŚP w ramach innej grupy.

Czytelnicy tego wywiadu muszą trochę poczekać, aby przeczytać nasz projekt raportu – zostanie on opublikowany na początku lipca – ale my już teraz mamy nadzieję, że propozycje w nim zawarte zapewnią w ramach uregulowań prawnych lepsze odzwierciedlenie specyfiki różnych modeli biznesowych i zróżnicowania uczestników rynku, w tym także banków spółdzielczych.

Wywiad w oryginalnej wersji językowej jest dostępny na stronie internetowej EACB: http://www.eacb.coop/en/news/eacb-news/eacb-s-monthly-interview-3-questions-to-pervenche-beres-member-of-the-econ-european-parliament.html

Partnerzy